Mammograf w szpitalu znowu stoi bezużyteczny. Tymczasem, jak twierdzą pacjentki, które kilka tygodni wcześniej zapisywały się na badanie, nikt ich o tym nie poinformował.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Jestem w trakcie leczenia. Nie stać mnie na płacenie 60 złotych, więc zapisałam się na badanie w szpitalu - oburza się pani Grażyna z Radomska.

Kobieta opowiada, że nikt nie potrafił jej nawet powiedzieć, kiedy urządzenie będzie sprawne. - Na pytanie, czy szpital nie powinien zawiadomić - przynajmniej telefonicznie - zapisanych kobiet, pracownica szpitala stwierdziła, że przecież nie będzie do wszystkich wydzwaniać - mówi Czytelniczka. - Tymczasem od chwili zapisania na takie badanie trzeba czekać nieraz nawet miesiąc - dodaje kobieta. - I w końcu wyjdzie na to, że badanie będę miała dopiero w październiku.

Zdzisław Dawid, dyrektor ds. technicznych w Szpitalu Powiatowym Radomsku, był zdziwiony, gdy usłyszał od nas, że urządzenie nie działa.

- Są sprawdzane parametry urządzenia, w najbliższym czasie będzie sprawne - tłumaczy.

Całą sytuacją i zachowaniem personelu jest zdziwiony dyrektor szpitala Czesław Kapała.

- To przykre, bo naszym obowiązkiem jest informowanie pacjenta, że badanie się nie odbędzie. A z drugiej strony... przyznam, że nikt o awarii mnie nie informował - mówi.

Dyrektor zapewnia, że urządzenie ma być sprawne w przyszłym tygodniu.

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!