Gomuniczanie modlą się, aby nie było biogazowni

Justyna Drzazga-Nowińska
Gomunicka pielgrzymka mija teren, na którym inwestor chce wybudować biogazownię
Gomunicka pielgrzymka mija teren, na którym inwestor chce wybudować biogazownię fot. Edyta Szadkowska
Mieszkańcy gm. Gomunice wyruszyli na pielgrzymkę do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Bęczkowicach (pow. piotrkowski).

Gdy mijali wieś Hucisko, gdzie firma Enerbio chce wybudować biogazownię, modlili się o cud ocalenia ich od smrodu, który może ze sobą "przywiać" ta inwestycja.

W biogazowni mają być utylizowane odpady zwierzęce i roślinne, a przy okazji produkowany biogaz. Gomuniczanie, jak mówią, boją się tego "śmierdzącego biznesu", który ma powstać w sąsiedztwie ich domów na dotąd czystym ekologicznie terenie. - Teraz rośnie tu piękny las, jest cicho, a przede wszystkim - nic nie cuchnie. To doskonały teren na osiedle jednorodzinne. W okolicy już kilka nowych domów się pobudowało. Nie chcemy tu drugiego Liszkowa, gdzie bliskie sąsiedztwo biogazowni powoduje u ludzi torsje... - komentują uczestnicy pielgrzymki.

Przypomnijmy, kilka tygodni temu gomuniczanie pojechali na rekonesans do Liszkowa, wsi między Inowrocławiem a Bydgoszczą, gdzie podobny bioza-kład działa już prawie od roku. Tam przeraziły ich nie tylko relacje mieszkańców i unoszący się w powietrzu fetor, ale także widok usychającego i karłowatego lasu. - Tego się nie da opisać... Nie dziwi też fakt, że wieś pustoszeje, bo ludzie masowo się stamtąd wyprowadzają - mówi Iwona Ciupa, jedna ze współzałożycielek Stowarzyszenia Przyjaciół Gminy Gomunice, walczącego przeciw budowie biogazowni.

Czy modlitwa o cud pomoże gomuniczanom? Zdaniem radnego powiatowego i jednocześnie szefa Zakładu Gospodarki Komunalnej z Gomunic, jakieś szanse są. - Jestem dobrej myśli i oczywiście solidaryzuję się z mieszkańcami, którzy obawiają się tej inwestycji. Fakt, że może się ona wiązać z dodatkowymi miejscami pracy czy podatkami wpłacanymi do gminnej kasy, może nie równoważyć jeszcze skutków, jakie będzie ze sobą niosła biogazownia - komentuje Fabian Zagórowicz.

Radny Zagórowicz dodaje, że nadzieja jest jeszcze w rozprawie administracyjnej z udziałem inwestora i mieszkańców, którą ma przeprowadzić gmina. - Jeżeli do niej dojdzie, a inwestor zobaczy niezadowolenie ludzi, to może się wycofa - mówi.

Tymczasem do środy, jak sprawdziliśmy, do łódzkiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska nie wpłynął jeszcze poprawiony przez inwestora raport środowiskowy. - Czekamy na już drugi raz poprawiany raport. Rozstrzygnięcie w sprawie budowy tej biogazowni zamierzamy wydać do połowy września - informuje Kazimierz Pyrek, dyrektor RDOŚ w Łodzi.

Będzie najazd traktorów na stolicę?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.