Przed sąd za brutalne zabójstwo pustakiem

Justyna Drzazga-Nowińska
Na tym skwerku w centrum, przy ul. Przedborskiej, znaleziono ciało 40-latka
Na tym skwerku w centrum, przy ul. Przedborskiej, znaleziono ciało 40-latka fot. Justyna Drzazga-Nowińska
Dwaj mieszkańcy Radomska: 23-letni Andrzej T. i 18-letni Łukasz P., staną przed sądem.

Prokuratura oskarża ich o zabójstwo 40-letniego radomszczanina Tomasza R., którego zmasakrowane, zakrwawione ciało znaleziono w wysokich zaroślach w pobliżu kolegiaty św. Lamberta przy ul. Przedborskiej. Mężczyzna zginął, gdy wracał z pracy z nocnej zmiany.

Przypomnijmy, tragedia ta wstrząsnęła Radomskiem w połowie lipca ubiegłego roku. - Akt oskarżenia trafił już do Sądu Okręgowego w Piotr-kowie Trybunalskim - mówi Dariusz Zakrzewski, zastępca prokuratora rejonowego w Radomsku.

Andrzej T. i Łukasz P. usłyszeli taki sam zarzut. - Zarzuca im się zabójstwo na tle rabunkowym. To poważna kwalifikacja czynu, za który grozi im 25 lat pozbawienia wolności lub nawet najsurowsza kara, czyli dożywocie - tłumaczy prokurator Zakrzewski.

Ze śledztwa wynika, że mężczyźni umówili się, że zamordują. - Postanowili okraść 40-latka, ale uznali, że najpierw muszą go zabić. Kopali go po żebrach, skakali po głowie, a w końcu kilka razy uderzyli w głowę betonowym pustakiem. Gdy ofiara nie mogła się już bronić, zabrali złotą obrączkę, plecak i kartę bankomatową, z której nawet próbowali wyciągnąć pieniądze - relacjonuje Zakrzewski.

Tomasz R. doznał złamania podstawy czaszki, rozległych wylewów, które w rezultacie doprowadziły do śmierci.

Początkowo policja nie wykluczała, że mógł być to nieszczęśliwy wypadek drogowy. Szybko jednak okazało się, że tak nie było.

Osoby, które zaalarmowały pogotowie, zaczęły bowiem "pękać" podczas policyjnego przesłuchania, aż w końcu przyznały się do winy. Wśród podejrzanych byli właśnie Andrzej T. i Łukasz P. Jak szybko ustalono, podczas napadu towarzyszyły im dwie dziewczyny, 14- i 15-latka.

Co stało się z nastolatkami? Akta sprawy dotyczące ich udziału w zabójstwie 40-latka wyłączono ze śledztwa prowadzonego przez radomszczańską prokuraturę ze względu na to, że są nieletnie.

Jedną z nich zajął się częstochowski sąd rodzinny (była zameldowana w Częstochowie), natomiast drugą - sąd w Radomsku. Jak udało nam się ustalić, obie dziewczyny spotkała już najsurowsza przewidziana prawem kara: trafiły do zakładów poprawczych.

Rząd obiecuje szybkie szczepionki na COVID-19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.