Rosną następcy Stępnia

Jacek Drożdż
Wiktor Kuźnicki (na dole) oraz Maciej Kowalczyk regularnie wygrywają swoje walki
Wiktor Kuźnicki (na dole) oraz Maciej Kowalczyk regularnie wygrywają swoje walki fot. Jacek Drożdż
Zpowodzeniem startują radomszczańscy przedstawiciele sztuk walki z Zapaśniczego Klubu Sportowego.

Zawodnicy Wojciecha Piaseckiego i Piotra Stępnia odnieśli ostatnio kilka znaczących sukcesów.

W minionym tygodniu zapaśnicy walczyli w XVIII Międzynarodowym Turnieju Barbórkowym w Katowicach. ZKS zajął tam drużynowo czwarte miejsce. - Pokonaliśmy m.in. kluby z Norwegii i kilka dobrych drużyn krajowych. Pokazaliśmy, że zaczynamy się liczyć w Polsce. A w turnieju wystartowało 20 zespołów - mówi Wojciech Piasecki.

W rywalizacji kadetów podczas katowickiej imprezy najlepiej wypadł Maciej Kowalczyk, który wygrał w kategorii do100 kg. Drugie miejsca wywalczyli Wiktor Kuźnicki (85 kg) oraz Sebastian Nowak (54 kg). Na pochwały zasłużyli także młodzicy. Dominik Piasecki (w wadze do 42 kg), Mateusz Kiejnich (w wadze do 53 kg) i Łukasz Ziębaszek (w wadze do 59 kg) zajęli trzecie miejsca, Adam Kowalski w wadze do 73 kg był drugi, to samo miejsce zajął Marcin Boczek w wadze do 85 kg. Trzeci był natomiast Dawid Dryja.

Tydzień wcześniej kadeci również walczyli, ale w Warszawie. Tam Maciej Kowalski zwyciężył, Wiktor Kuźnicki był trzeci, a Sebastian Nowak - piąty. - To są zawodnicy, z którymi wiążę ogromne nadzieje. Wreszcie zrozumieli, że muszą się wziąć do pracy i efekty od razu widać. Jeździmy z nimi na zawody, żeby jak najwięcej walczyli, bo tylko w ten sposób mogą się rozwijać - mówi Wojciech Piasecki, prezes ZKS. - Przed nimi jeszcze jednak wiele pracy, przynajmniej rok, żeby postawić tzw. kropkę nad "i". Muszą popracować nad motoryką, siłą, walką w parterze. Mamy powody do radości, bo w ich ślady idą także młodsi.

Do Radomska, by prowadzić treningi, przyjeżdża Piotr Stępień, srebrny olimpijczyk z Barcelony. Młodzi zawodnicy mają się więc od kogo uczyć.

- Zmobilizowałem również kilku byłych zawodników, by rozpoczęli kursy instruktorskie, współpracują z nami nauczyciele wychowania fizycznego... - wylicza Piasecki. - Nawet jeśli nie będziemy prowadzić zajęć w samym Radomsku, to może gdzieś blisko, może to będzie Stobiecko, może Ładzice... Myślę, że będzie coraz lepiej. Oceniam, że już w tej chwili jesteśmy drugim klubem w województwie.

Przez kilka najbliższych tygodni radomszczańscy zapaśnicy będą mieć wolne od startów. Na matę wyjdą ponownie w przedostatnią sobotę stycznia. Radomsko będzie wówczas gospodarzem Turnieju Noworocznego w zapasach w stylu klasycznym.

Kobieta sędziuje w Lidze Mistrzów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.