Rowerem do 45 km od Radomska. Pomysły na jednodniowy wypad. Gdzie w weekend 25 - 26 września?

Newsroom 360
Newsroom 360
Namów rodzinę czy przyjaciół i wybierzcie się na wyprawę rowerową w promieniu 45 km od Radomska
Namów rodzinę czy przyjaciół i wybierzcie się na wyprawę rowerową w promieniu 45 km od Radomska gettyimages.com/jeu
Szukasz pomysłu na wycieczkę rowerową z Radomska? Podpowiadamy, gdzie warto się wybrać. Na weekend 25 - 26 września przygotowaliśmy 5 ciekawych propozycji. Mają różne stopnie trudności czy dystansu, dlatego każdy może znaleźć coś dla siebie. Wspólnie z Traseo proponujemy Wam 5 tras na wycieczkę rowerową w odległości do 45 km od Radomska. Co tydzień wybieramy inny zestaw. Przekonaj się, jakie trasy rowerowe niedaleko Radomska warto wybrać w weekend 25 - 26 września.

Ścieżki rowerowe z Radomska

We współpracy z Traseo przygotowaliśmy dla Was 5 tras rowerowych oddalonych maksymalnie o 45 km od Radomska, które polecają inni rowerzyści. Wybierz najlepszą dla siebie.

Zanim wyruszysz na wyprawę, sprawdź, jaka będzie pogoda. W sobotę 25 września w Radomsku ma być 16°C. Prawdopodobieństwo wystąpienia deszczu wynosi 20%. W niedzielę 26 września w Radomsku ma być 21°C. Nie będzie padać.

🚲 Trasa rowerowa: Jura północna 2

  • Stopień trudności: 2
  • Dystans: 35,04 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 30 min.
  • Przewyższenia: 153 m
  • Suma podjazdów: 1 318 m
  • Suma zjazdów: 1 205 m

Utor poleca trasę rowerzystom z Radomska

W zamierzeniach trasa miała poprowadzić do kilku miejsc zabytkowych bądź pamięci, stosunkowo niewymagającymi wysiłku drogami, z widokiem na okolicę. Odcinek ze stacji Podlesie PKP do wsi o tej nazwie pominąłem - nic ciekawego. Fragment Podlesie - Skrajniwa - Mełchów jest łatwy, niemalże cały czas po szosach i utwardzonych drogach bocznych. W Mełchowie lekko odbiliśmy, żeby odwiedzić mogiłę poległych w czasie bitwy z okresu Powstania Styczniowego, a dalsza trasa miała prowadzić polną drogą do miejscowości Sokole Pole. Niestety, pojawił się problem: tutejsze lasy i łąki są podmokłe i po obfitych opadach deszczu zamieniły się w grząsawisko. Godzinę albo więcej zajęło nam poszukiwanie w miarę suchego dojazdu do szosy. Ewentualnym naśladowcom radzę wybrać czas suchej przez tydzień pogody. Fragment z Teodorowa przez Bystrzanowice i Gorzków do Ludwinowa niczym się nie wyróżnia, poza mozolnym zdobywaniem wysokości. W Bystrzanowicach warto zobaczyć odbudowany dwór (zaraz obok jest plac zabaw z altankami, w których można odpocząć i popasać). Przed wjazdem do Bystrzanowic mogiła wojenna, bliżej nieznana. Z Ludwinowa proponuję jechać ne piaszczystym szlakiem, ale wygodniejszą drogą leśną. Co prawda wyjeżdża się nieco dalej, ale jest wygodniej. Ostatni odcinek to znów szosa, od parkingu niedaleko źródeł Wiercicy. Można tam usiąść, w dni wolne nierzadko rozkładają się tam stragany ze słodyczami i przekąskami. Po drodze do Siedlca mijamy fantazyjną skałę zwaną Bramą Twardowskiego. Ostatni odcinek celowo wiedzie nie główną drogą tylko bocznymi; co prawda nieco nakłada drogi, ale przynajmniej jest mniejszy ruch samochodowy. Zakończenie przy całorocznym schronisku szkolnym w Siedlcu.
Nawiguj


🚲 Trasa rowerowa: Wokół Poraja

  • Stopień trudności: 1
  • Dystans: 25,09 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 58 min.
  • Przewyższenia: 54 m
  • Suma podjazdów: 1 017 m
  • Suma zjazdów: 1 047 m

Utor poleca trasę rowerzystom z Radomska

Lekka trasa dookoła zbiornika w Poraju. W budynku stacji PKP Poraj działa informacja turystyczna, gdzie można zaopatrzyć się w publikacje dot. okolicy.
Nawiguj


🚲 Trasa rowerowa: Zalew Sulejowski (Miało być "Wokół" :)

  • Stopień trudności: 1
  • Dystans: 43,96 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 38 min.
  • Przewyższenia: 1 160 m
  • Suma podjazdów: 1 390 m
  • Suma zjazdów: 1 392 m

Trasę rowerową mieszkańcom Radomska poleca Ulixes

Miła, niespieszna wycieczka z kilkoma atrakcjami. Leśne ścieżki częściowo piaszczyste, a więc powolna jazda. Powrót asfaltami, bo było już późno.
Spotkaliśmy małą sarnę i lisa u kogoś na podwórku.
Nawiguj


Jaka będzie pogoda?

🚲 Trasa rowerowa: Manowce i drogi Jury Krakowsko-Częstochowskiej

  • Stopień trudności: 2
  • Dystans: 78,95 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 56 min.
  • Przewyższenia: 171 m
  • Suma podjazdów: 1 303 m
  • Suma zjazdów: 1 306 m

Trasę dla rowerzystów z Radomska poleca Rower

Trasę rozpoczynamy niepozornie z dworca PKP w Częstochowie na Rakowie. Droga jest się niezwykle przyjemnia-poruszamy się po gładkim asfalcie oglądając przy tym zjawiskowe widoki tj. rury,hale produkcyjne i pojazdy ciężarowe.Dojeżdżamy do rzeki Warty, wzdłuż której będziemy się poruszać przez chwilę kierując się na Kręciwilk. Do tego miejsca można dostać się wieloma drogami, jednakże my wybieramy tę najcięższą pod względem samego przemieszczania się na rowerze, a za razem najmilszą dla oka i ucha.
Za Kręciwilkiem trasa staje się jeszcze przyjemniejsza. Poruszamy się szeroką, szutrową drogą umiejscowioną w lesie oraz innymi rozmaitymi bezdrożami. Niestety, w tym momencie zaczyna się robic nieco ciężej. Jesteśmy zmuszeni do wysokiego wysiłku zarówno fizycznego jak i psychicznego. Jazda cienką dróżką na poboczu pozwalająca uniknąć okrutnych piasków wymaga dobrej koordynacji ruchowej, a czyhające wszędzie wokół szyszki i korzenie drzew sprawiają, że jazda staje się prawdziwym wyzwniem. Po legendarnej marcowej śnieżycy ścieżka jest dodatkowo w wielu miejscach zablokowana przez pnie połamanych drzew. W takim terenie z pewnością nie sprawdziłby się żaden rower miejski czy szosówka. To z kolei sprawia, że na trasie panuje niezwykły spokój, będący z pewnością ukojeniem dla konającego rowerzysty.
Po tym męczącym, lecz mimo wszystko satysfakcjonującym odcinku, wyjeżdżamy z lasu. Jadąc przez Sokole Góry omijamy znane atrakcje tj. Zamek w Olsztynie, a raczej szukamy nowych przygód i doznań kierując się do Zrębic. Dalej poruszamy się po asfaltowej drodze pełnej górek i zakrętów.
Następnie wyjeżdżamy z lasu, co z góry jest już zapowiedzią piachu oraz kamieni. Ten odcinek jednak okazuje się szczególnie uciążliwy dla rowerzystów, gdyż jest on złożony głównie ze wzniesień. Ewentualne zjazdy niestety nie są tak satysfakcjonujące, ponieważ leśne drogi nie dają zbyt wielu szans na rozpędzenie się. W tym momencie zazwyczaj do większości uczestników wycieczki dociera, iż nie jest ona „Łatwą i Lekką Trasą Do Przejechania z Żoną i Dzieckiem w Niedzielne Popołudnie”.
Docierając do Ostrężnika czeka na nas miła niespodzianka-dawniej bylejaka, kamienista dróżka została zamieniona w asfaltową drogę rowerową. W poprawionym nastroju docieramy do Trzbniowa. Jadąc dalej skręcamy w prawo przed boiskiem . Możemy dostrzec namioty, ogniska i ludzi wspinających się na pobliskie skałki. Kierujemy się do dość ciężkiego, lecz nie niemożliwego do odnalezienia wąwozu. Następnie przemieszczamy się dość wilgotną (w związku z czym obfitą w komary ), piaszczystą ścieżką, po czym docieramy do asfaltu.
W tej części trasy królujązjazdy oraz wspaniałe widoki. W tym miejscu nareszcie mamy szansę porządnie się rozpędzić. Po dotarciu do Gorzkowa, ruszamy w stronę stawów znajdujących się przy pałacyku w Złotym Potoku. Stamtąd droga, mimo iż nadal kamienisto-piaszczysta, jest dosyć przyjemna. Dopiero po jakimś czasie zaczynają pojawiać się górki. Potrafią one delikatnie popsuć samopoczucie początkującego rowerzysty, jednakże nie należy się nimi zbytnio przejmować. Po pokonaniu wymienionego wyżej odcinka oraz krótkiej (choć dość męczącej ) drogi usłanej trawą, jest już tylko lepiej.
Asfaltową drogą przybywamy do Przymiłowic, skąd jedziemy do Turowa kamienistą ścieżką. Przemieszczając się w stronę Kusiąt możemy z łatwością zauważyć łatwą choć smutną zasadę, jaką rządzi się nasz świat, że niestety każdy zjazd musi zostać poprzedzony wjazdem. Dalej, jadąc czerwonym szlakiem, ruszamy w stronę Częstochowy. Drobne modyfikacje trasy w trakcie jej trwania są rzecz jasna na porządku dziennym, gdy znajdujemy się w dobrze znanym nam okolicach.
Docieramy do celu. Trasa, nie przystosowna do amatorów, stworzona głównie dla koneserów jazdy na rowerze, dla których piękny widok jest wart wysiłku fizycznego. Można ją zatem podsumować w kilku słowach: „Dało w kość, ale warto”.
Nawiguj


🚲 Trasa rowerowa: Jura z ośmiolatkiem - dzień 1

  • Stopień trudności: 2
  • Dystans: 31,22 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 7 min.
  • Przewyższenia: 132 m
  • Suma podjazdów: 391 m
  • Suma zjazdów: 288 m

Trasę dla rowerzystów z Radomska poleca Arturooo

Pomysł wspólnego rowerowego wyjazdu zrodził się tydzień po powrocie z „rodzinnych” wakacji. Teraz kolej na prawdziwie męską wyprawę… Wybrałem Jurę. Po pierwsze ciekawie, po drugie w miarę blisko. Syn podszedł do pomysłu z wielkim zapałem – postanowił, że też chce wieźć bagaż. Dokręciłem więc do jego roweru bagażnik i zamocowałem małe sakwy, w których wiózł drobne rzeczy… Plan był taki: ruszamy z Częstochowy i kierujemy się w stronę Krakowa. Jednak bez ściśle ustalonego szlaku czy drogi – by móc modyfikować podróż wedle aktualnej sytuacji czy potrzeby. Tak jednak, by zahaczyć o większość atrakcji po drodze.
Czy ośmiolatek da radę? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak! Zwłaszcza ten, który jeździ na rowerze w miarę często. Zawsze można wybrać łatwiejszą trasę…
Drodzy Bikerzy! Na swej drodze spotykacie pewno mnóstwo osób, które z niedowierzaniem i dezaprobatą będą kręciły głowami słysząc o takiej podróży. Najczęściej będą to jednak osoby, które roweru nie używają w ogóle, bądź tylko po to, by dojechać do sklepu…Tak więc, po wysłuchaniu mamy, babci, dziadka, teściowych i całej masy rodzinnych doradców – ruszamy… Mimo, że wiele przygód miało dramatyczny wręcz charakter, jednoznacznie śmiem stwierdzić, że nasza wyprawa była przede wszystkim doskonałą zabawą i wspaniałą przygodą. Oczywiście miała też aspekt edukacyjny – chociażby jak sobie radzić z przeciwnościami losu i wykazać hart ducha. Teraz najważniejsze: nic tak nie łączy i nie buduje więzi jak wspólna droga. Wspólne doświadczenia i przygody syna z tatą są nie do przecenienia !
Pokonaliśmy dystans 190 km (i wcale się nie chwalimy;) Od tej wyprawy rozpoczęła się nasza coroczna pasja. Spróbowaliśmy znowu i… będziemy próbować dalej! Plany już są.

Dzień pierwszy: adaptacja
Częstochowa – Olsztyn – Siedlec: 31 km

Pobudka o 4:45, śniadanie i pospieszne pakowanie, by zdążyć na pociąg który ruszał o koszmarnej 5:41. Ledwo zdążyliśmy. Przestronny wagon rowerowy z wieszakami na nasze pojazdy i puste przedziały zaskoczyły nas pozytywnie. Niestety, w Katowicach wszystkie przedziały były już wypełnione do ostatniego miejsca. W Częstochowie wysiadamy o godz. 8:02, ładujemy bagaże na rowery i chodnikami staramy się wydostać z miasta. Przebiegło to nawet sprawnie, bez specjalnego błądzenia. Za rogatkami miasta skręcamy w szutrową drogę i obok kamieniołomu dostajemy się na wzgórze z widokiem na miasto. Jesteśmy już na trasie. Zjazd do drogi na Srocko, po kilku km odbijamy szlakiem przez las i dojeżdżamy do wsi Kusięta . Potem asfalt, kawałek główną drogą, zjazd i w oddali widzimy ruiny zamku w Olsztynie – miejsca naszego postoju. Zanim nastąpi zwiedzanie – na centralnym placu miejscowości uszczuplamy zapas prowiantu przygotowanego przez mamę. Jeszcze tylko wizyta w sklepie po lody, wodę mineralną i postanawiamy zdobyć zamek. Wstęp na teren ruin jest płatny, jednak zdolni wejdą od strony Gór Sokolich bez takich formalności ;) Ruiny są dość spore i robią na nas naprawdę duże wrażenie. Na posiłek polecamy knajpkę przy głównym wejściu na zamek. Szef kusił nas zupą rybną, którą właśnie sporządzał i miała być za pół godziny. Jednak ze względu na czas – decydujemy się na barszcz ukraiński (5 zł), który był też niczego sobie. Ruszamy dalej na południe okrążamy Góry Sokole i przez Biskupice docieramy do Siedlca, gdzie w byłej szkole działa schronisko młodzieżowe. Rozbijamy namiot ( 9 zł za dwie osoby!), bierzemy prysznic i po posiłku decydujemy się wrócić ok. 1 km, by zobaczyć Pustynię Siedlecką. Było warto. Mimo, że zarasta sosną, wyłaniająca się z lasu olbrzymia góra piachu – robi wrażenie… Wracamy i po kolacji wskakujemy w śpiwory.
Nawiguj


Sprawdź rowery i akcesoria dla Ciebie

miejsce #20

Merida

Merida Scultura 100 green (black) 2019

2 895,00 zł2 895,00 zł
Materiały promocyjne partnera
traseo

Traseo.pl to portal oraz darmowa aplikacja mobilna na urządzenia z systemami android lub iOS. Znajdziesz tu ponad 200 000 tras! Możesz nagrywać własne ślady podczas wycieczek lub podążać trasami pozostałych użytkowników. Szukaj inspiracji wycieczkowych.

Rób zdjęcia, dodawaj opisy, a później wyślij zapisaną trasę na Traseo.pl. Będziesz mieć możliwość dodatkowej edycji danej trasy. Możesz również podzielić się nią z innymi użytkownikami Traseo lub zachować jako prywatną tylko dla siebie. Sprawdź wszystkie możliwości Traseo, zainstaluj aplikację i ruszaj na szlak!

Okazje

Od października zmiany przy wjeździe do Wielkiej Brytanii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie