Specjalny zespół i prokuratura zbadają ewentualne nieprawidłowości związane z zakupem węgla przez PGK Radomsko [FILM]

Małgorzata Kulka
Małgorzata Kulka
W urzędzie miasta w Radomsku rozpoczął pracę specjalny zespół do spraw kontroli PGK w Radomsku w zakresie prawidłowości i zgodności z prawem postępowania dotyczącego zakupu węgla przez spółkę.

W urzędzie miasta w Radomsku w piątek (5 marca) rozpoczął pracę specjalny zespół do spraw kontroli Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Radomsku w zakresie prawidłowości i zgodności z prawem postępowania dotyczącego zakupu węgla przez spółkę w 2017 roku. Miejscy radni Wioletta Pal oraz Bartłomiej Biskup chcieli zadać zarządowi PGK kilka pytań i wyjaśnić ewentualne nieprawidłowości.

Zespół, który właśnie został powołany, nie oskarża spółki. Chcieliśmy zadać szereg pytań. Pierwsze z nich związane jest z opinią prawną z 2014 roku, w oparciu o którą - jak twierdzi prezes - prowadzone było postępowanie w roku 2017. Spółka powołuje się na opinię prawną mecenasa Ciupińskiego, który to w trybie natychmiastowym został zwolniony ze świadczenia pracy. To dziwne, jak poważna spółka może się w milionowym postępowaniu opierać na opinii mecenasa, do którego nie ma zaufania – tłumaczy Wioletta Pal. - Chciałabym dopytać też o regulamin udzielania zamówień sektorowych i aneksy, które obowiązują w spółce. Chodzi przede wszystkim o kwotę do której można prowadzić tzw. zamówienia „z wolnej ręki”. Chciałam zapytać o termin obowiązywania umowy, bo w zapytaniach rozsyłanych do dostawców węgla termin dostawy określony jest od 1 kwietnia 2017 roku do 30 kwietnia 2018 roku. Stąd pytanie, kto, kiedy i dlaczego zdecydował o zmianie terminu obowiązywania umowy, bo umowa z 2017 roku podpisana jest na czas nieokreślony, a tutaj wchodziły już w grę kwoty ogromne, zdecydowanie przewyższające te określone w regulaminie zamówień sektorowych.

Wątpliwości budzi także anektowanie umowy - dodaje radny Bartłomiej Biskup. - Niedługo po jej zawarciu wpłynęło pismo, w którym spółka domaga się zwiększenia ceny miału. Po zmianie cena znacznie wzrosła względem tej zawartej w umowie.

Niestety, choć zarząd deklaruje chęć współpracy, podczas piątkowego posiedzenia zespołu prezes Marek Glądalski tłumaczył, że PGK na pytania odpowiadać na razie nie będzie, a to m. in. dla dobra prowadzonego postępowania. Sprawą zajęła się bowiem piotrkowska prokuratura, której spółka przekazała dokumentację potrzebną do wyjaśnienia sprawy.

- My, jako zarząd, jesteśmy bardzo zadowoleni, że prokuratura dokładnie zbada sprawę. Udostępniliśmy wszystkie dokumenty, jeżeli trzeba będzie coś uzupełnić to to zrobimy, a wszystkie ustalenia upublicznimy, bo nie mamy nic do ukrycia – zapewnia prezes. - Jest mi przykro, że wszyscy tak atakują PGK. Nie pozwolimy sobie na szarganie dobrej opinii zarządu i spółki. Bardzo intensywnie pracujemy, za unijne pieniądze modernizujemy zakład po zakładzie... - dodaje.

Więcej na filmie:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie