W Radomsku czynsze ciągle idą w górę

Jacek Drożdż
Irena Łęska z RSM i Wiesław Kamiński, prezes PGK, ramię w ramię przedstawiali swoje argumenty
Irena Łęska z RSM i Wiesław Kamiński, prezes PGK, ramię w ramię przedstawiali swoje argumenty fot. Jacek Drożdż
Lokatorzy największej w mieście Radomszczańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej skarżą się na podwyżki, fundowane im przez władze RSM.

Zarząd spółdzielni narzeka z kolei na działania miejskiej spółki - Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, która dyktuje opłaty za ciepło i wodę.

Lokatorzy stracili cierpliwość po ostatnim ogłoszeniu o podwyżkach. - Płacimy i tak wysoki czynsz. Ile jeszcze możemy wytrzymać? Niedługo dojdzie do tego, że już nikt nie będzie płacił - denerwuje się nasz Czytelnik.

- Ciągle słyszymy, że podwyżki wynikają z cen przedstawionych przez PGK i są niezależne od spółdzielni. Może więc "pegiek" poszukałby oszczędności na swoim podwórku, zamiast podnosić ceny - mówi kolejny Czytelnik. - Wystarczy zadbać o ciepłociągi. Dawniej były wykonywane w takiej technologii, że szkoda gadać. Dziś, choć to zima i mrozy, można pokazać, gdzie takie ciepłociągi przebiegają, bo w tych miejscach rośnie zielona trawa... Może wystarczy wymienić rury na nowoczesne, aby ciepło tak nie uciekało.

Skargi lokatorów na rosnące opłaty nikogo nie dziwią. Jednak skargi spółdzielni na działania miejskiej spółki to już nowość. - Nie podnosiliśmy opłat, wynikających z eksploatacji, od sześciu lat. W tym czasie rosły jedynie opłaty za energię cieplną, dostarczanie wody, odbiór ścieków i odpadów - wylicza Irena Łęska, prezes RSM. - To są decyzje Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, które zatwierdzają radni. Zużywamy na przykład porównywalne ilości energii cieplnej, ale płacimy za nią 14 proc. więcej.

Radomszczańska Spółdzielnia Mieszkaniowa to ponad 13,5 tys. osób. PGK nie ukrywa, że to jeden z największych odbiorców usług w mieście. Nie oznacza to jednak, że będą dla niego preferencje. - Nie możemy wyróżniać nawet największego odbiorcy, bo musimy pamiętać o pozostałych 35 tysiącach mieszkańców, którzy chcą jasno wiedzieć, ile i za co będą płacić - wyjaśnia Wiesław Kamiński, prezes PGK. - Staramy się, aby ceny były niższe, temu służyć ma np. montaż nowoczesnej linii do segregowania odpadów. Ale nie mogę zadeklarować, że to spowoduje rewolucję w cenach wywozu śmieci.

Radni, którzy mieli rozstrzygnąć problem, stanęli przed trudnym zadaniem. - Podwyżki dotyczą wszystkich mieszkańców Radomska, nie tylko tych ze spółdzielni - mówi Bartłomiej Kusiak. - Z drugiej strony, wzrost cen dotyka także spółkę, więc ona także musi się w jakiś sposób ratować.

- Gdy w ubiegłym roku zatwierdzaliśmy cennik opłat za wodę i wywóz ścieków, nie wszyscy radni wnikliwie się tym cenom przyjrzeli i przedyskutowali - przypomina Andrzej Plutecki. - Uważam, że PGK powinien poszukać oszczędności również u siebie.

Prezes spółki z tym się nie zgadza. - Podwyżki nie przynoszą nam kokosów, pokazują to nasze wyniki finansowe - uzasadnia prezes. - Nie wiem, gdzie mamy ograniczać koszty, może na zatrudnieniu? Czy na opale?

Taniej więc raczej nie będzie. A szefowa spółdzielni ma jedną prośbę do radnych: - Proszę, żeby radni wnikliwie podchodzili do propozycji podwyżek. A kalkulacje i plany były tak sporządzane, żeby mieli przeświadczenie, że to rzeczywiście konieczne - mówi.

6 grudnia będzie dodatkową niedzielą handlową

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.