Wójt Ładzic nie chce pracować z radną Jabłecką

Justyna Drzazga-Nowińska
Danuta Jabłecka (w środku) nie kryła zadowolenia z decyzji, którą podjęli pozostali radni
Danuta Jabłecka (w środku) nie kryła zadowolenia z decyzji, którą podjęli pozostali radni fot. Justyna Drzazga-Nowińska
O dalszym zawodowym losie Danuty Jabłeckiej, radnej powiatu radomszczańskiego i jednocześnie sekretarz gminy Ładzice, zdecydowali podczas piątkowej sesji radni powiatowi.

Wioletta Pichit, wójt Ładzic, złożyła na ich ręce wniosek z prośbą o wyrażenie zgody na rozwiązanie z Jabłecką umowy o pracę. Tymczasem zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym wypowiedzenie umowy radnemu wymaga uprzedniej zgody rady.

Rezultat głosowania? Wszyscy, jak jeden mąż, sprzeciwili się zwolnieniu radnej Jabłeckiej (sama zainteresowana wstrzymała się od głosu).

Jakub Jędrzejczak, przewodniczący rady, tak skomentował swoją decyzję: - Do wniosku pani wójt nie były dołączone żadne dowody na to, że faktycznie Jabłecka kwalifikuje się do zwolnienia. Poza tym odniosłem wrażenie, że stanowisko wójt wynika z różnicy zdań osób, które zresztą nie tak dawno rywalizowały ze sobą o fotel wójta.

- Każdy ma prawo do pracy. Uważam, że wójt z sekretarz powinny załatwić to między sobą - skoro stan obecny uniemożliwia im sprawne współrządzenie gminą - komentuje radny Waldemar Zbierański.

Dlaczego wójt Pichit chciała zwolnić gminną sekretarz?

- Przede wszystkim ze względu na brak lojalności wobec mnie. Pani Jabłecka w oświadczeniu skierowanym m.in. do gminnych radnych upubliczniła nieprawdziwe zarzuty dotyczące mojej osoby. Stwierdziła w nim, że wydaję bezprawne polecenia pracownikom, tworzę w urzędzie "psychozę, która napawa grozą", szykanuję ją, czyniąc z niej "kozła ofiarnego", czy odizolowuję ją od wszelkich spraw - wyjaśnia wójt Wioletta Pichit.

Wójt dodaje, że straciła zaufanie do pani sekretarz m.in. z powodu upoważnienia, wydanego jeszcze przez jej poprzednika, z 15 kwietnia 2008 roku, którym dysponowała Danuta Jabłecka.

- Złożyłam doniesienie w tej sprawie do prokuratury, bo mam podejrzenie, że podpis na upoważnieniu został podrobiony - kontynuuje Pichit.

Pichit ma także żal do sekretarz o to, że powiadomiła lokalną telewizję o ulatnianiu się dymu z budynku szkoły w Stobiecku Szlacheckim.

- Co miało rzekomo świadczyć o braku należytego wykonywania przeze mnie obowiązków - dodaje wójt.

Zdaniem Wioletty Pichit, powyższe uwagi uniemożliwiają dalszą współpracę, a wręcz zagrażają prawidłowemu funkcjonowaniu urzędu gminy.

Sekretarz Jabłecka nie chce komentować wniosku swojej pracodawczyni. Jednak podczas obrad sesji zasugerowała, że powodem takiego działania wójt może być fakt, iż w 2008 roku była ona kontrkandydatką Pichit w wyborach uzupełniających na wójta gminy Ładzice.

- W tym właśnie urzędzie gminy pracuję już przeszło 30 lat. Miałam wielu różnych przełożonych, ale praca ta była i jest dla mnie ważna i daje mi ona satysfakcję. To moje źródło utrzymania - oznajmiła Jabłecka.

Radna podkreśliła, że ma odpowiednie kwalifikacje, tj. studia wyższe z administracji, a także niezbędne na tym stanowisku doświadczenie.

- Zapewniam, że nie uchylam się od pracy - broniła się.

Będzie najazd traktorów na stolicę?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.