Związkowcy z JYSK alarmują, że firma zamiast radomszczan zatrudnia obcokrajowców

Małgorzata Kulka
Marek Gumuła, zastępca przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność JYSK Sp. z o.o.
Marek Gumuła, zastępca przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność JYSK Sp. z o.o. Małgorzata Kulka
Znów konflikt pracowników z firmą JYSK w Radomsku. Związki mają pretensje, że w miejsce zwalnianych radomszczan, zatrudniani są obcokrajowcy.

O konflikcie między pracownikami a pracodawcą w firmie JYSK w Radomsku pisaliśmy już niejednokrotnie. Ostatnio pojawił się kolejny punkt zapalny: zatrudnienie w firmie 10 obywateli Ukrainy. O interwencję w tej sprawie związkowcy poprosili już władze miasta i powiatu. Dyskusja na temat obcokrajowców pracujących w radomszczańskim Centrum Dystrybucji JYSK we wtorek (12 marca) zdominowała część posiedzenia powiatowej rady zatrudnienia.

Z informacji pracowników wynika, że firma JYSK 1 marca zatrudniła w Centrum Dystrybucji w Radomsku dziesięciu pracowników z Ukrainy. Swój protest związkowcy uzasadniają tym, że pieniądze zarobione przez mieszkańca Radomska wydawane są w Radomsku, a pracownik z Ukrainy wywiezie je z kraju.

Jak tłumaczył podczas posiedzenia Marek Gumuła, zastępca przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność JYSK Sp. z o.o., firma która nie liczy się z lokalną społecznością, nie działa społecznie odpowiedzialnie. - Firma w ciągu dwóch ostatnich miesięcy rozwiązała umowy z kilkoma pracownikami, zarówno zatrudnionymi na czas określony, jak i nieokreślony – mówił Marek Gumuła.

By zgodnie z prawem zatrudnić obywateli spoza państw Unii Europejskiej (m. in. Ukrainy) firma musi zarejestrować oświadczenie o zamiarze powierzenia zatrudnienia w urzędzie pracy lub zgłosić ten fakt wojewodzie, ale… chodzi tu o instytucje odpowiednie pod względem lokalizacji dla siedziby zakładu.

Jak mówi Jadwiga Jaguszewska z PUP w Radomsku, zatrudnienie cudzoziemców podlega bardzo ścisłej kontroli, dlatego trudno przypuszczać, by tych formalności firma, która ma swoją siedzibę w Gdańsku, czy agencja, która zajmowała się rekrutacją pracowników ze Wschodu (z siedzibą w Warszawie), nie dopełniła.

Dyrektor radomszczańskiego pośredniaka zapewnia, że ani firma ani pośrednicząca w zatrudnieniu agencja, żadnych oświadczeń w Radomsku nie składała. Nie było też prośby o informację o możliwości zaspokojenia potrzeb kadrowych.

W odpowiedzi na nasz artykuł przedstawiciele JYSK wydali oświadczenie, w którym czytamy:
1. JYSK nie zatrudnia na umowę o pracę obcokrajowców;
2. Od początku 2013 roku firma przyjęła na etat 18 mieszkańców Radomska i okolic;
3. Na chętnych do pracy Radomszczan czeka jeszcze 15 wolnych etatów.

Czytaj więcej w kolejnych wydaniach "Dziennika Łódzkiego"

Gigant inwestuje w Niepołomicach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie