Gidle: Kąpiółka 2016. 500 lat cudownej Figurki Matki Bożej Gidelskiej [ZDJĘCIA+FILM]

mk
Gidle: Kąpiółka 2016. 500 lat cudownej Figurki Matki Bożej Gidelskiej
Gidle: Kąpiółka 2016. 500 lat cudownej Figurki Matki Bożej Gidelskiej fot. M. Kulka
Kąpiółka 2016 w Gidlach (powiat radomszczański). 1 maja 2016 roku w Gidlach odbyły się uroczystości z okazji 500-lecia znalezienia cudownej Figurki Matki Bożej Gidelskiej.

Kilka tysięcy wiernych wzięło udział w niedzielnych uroczystościach z okazji 500-lecia znalezienia cudownej Figurki Matki Bożej Gidelskiej. Przy ołtarzu polowym na Kalwarii Gidelskiej (przy Sanktuarium Matki Bożej) jubileuszową mszę świętą odprawił abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. W homilii mówił o chorobie i cierpieniu w życiu człowieka i o tym, że cierpienie bywa łaską. Podkreślał, że to nie człowiek jest tym, który decyduje o życiu i śmierci.

Podczas mszy odbył się tradycyjny obrzęd tzw. "kąpiółki”. Zawsze w pierwszą niedzielę maja Figurka jest zanurzana w poświęconym winie. Ceremonia nawiązuje do znalezienia jej na polu i obmycia oraz pierwszego cudu.

500 lat temu…

Najstarsza tradycja głosi, że w 1516 roku, tuż przed pierwszą niedzielą maja, Jan Czeczek rolnik z Gidel orał swoje pole w miejscu, gdzie dziś stoi klasztorny kościół. Nagle woły ustały w orce i mężczyzna zauważył niezwykłą jasność bijącą z ziemi, a wśród tej jasności figurkę Najświętszej Panny, wielkości dłoni. Mężczyzna ukrył skarb w domu, na dnie skrzyni. Gdy on i jego rodzina utracili wzrok, pobożna kobieta, która pomagała rodzinie, zainteresowała się cudowną wonią i światłością bijącą ze skrzyni. Opowiedziała o wszystkim gidelskiemu proboszczowi i odtąd rozpoczął się czas czci oddawanej Maryi w tym wizerunku.

Posążek obmyto i przeniesiono do kościoła. Wodą, która została po obmyciu, Czeczkowie przetarli oczy i odzyskali wzrok. Na pamiątkę tego wydarzenia zachował się zwyczaj „kąpiółki”, to znaczy ceremonialnego obmywania raz w roku figurki w winie. W roku 1615 właścicielka Gidel, Anna z Rosocic Dąbrowska, sprowadziła tu dominikanów, którzy mieli głosić sławę Maryi, strzec miejsca jej cudownego wizerunku i szerzyć modlitwę różańcową.

Sława cudownej figurki Matki dotarła do zakątków Polski. Pieśń o Matce Bożej Gidelskiej niosą ze sobą pielgrzymi, którzy przez wieki po drodze na Jasną Górę odwiedzali Gidle. Matka Boża cieszy się sławą Uzdrowicielki chorych. Zachowało się bardzo wiele świadectw, pisanych i malowanych na tabliczkach wotywnych wieszanych wokół ołtarza, mówiących o dokonanych dzięki Jej wstawiennictwu cudownych uzdrowieniach.

Dominikanie przekonują jednak, że wino z „kąpiółki” nie jest lekarstwem, ale „narzędziem”, miało bliski kontakt z cudowną figurką. Jego skuteczność nie polega na sposobie zastosowania, ale zależy od modlitwy i woli Bożej. Poświęcone wino towarzyszy wiernym w modlitwie do Matki Bożej Uzdrowienia Chorych.

Cudowne uzdrowienia

Niedzielne obchody rozpoczęło nabożeństwo maryjne, podczas którego wierni wysłuchali świadectw uzdrowień. A te wciąż docierają do Gidel z całej Polski.

- W zeszłym roku moja córka wypadła z okna z piątego piętra, zawieziono ją do szpitala, nie dawano jej praktycznie żadnych szans przeżycia. Lekarze mówili, że był to stan agonalny, a jeżeli przeżyje, to będzie jak roślinka. Od razu żarliwie się modliłam, po wizycie w Częstochowie trafiłam do Gidel. Odtąd smarowałam córkę winkiem gidelskimi i odmawiałam modlitwę do Pani Gidelskiej. Córka obudziła się śpiączki po 17 dniach, chodzi, choć lekko powłóczy nóżką – tak o cudzie opowiadała pani Jolanta.

Matka 5-letniego Kamila również twierdzi, że gradówka na oku syna zniknęła dzięki pomocy Taki Boskiej. - Poszłam z synem do lekarza, a nie było żadnej poprawy, syn został skierowany do szpitala. Kiedy zbliżał się termin zabiegu, w moim sercu zaczęły gromadzić się wątpliwości, modliłam się i odpowiedź przyszła szybko. Winko z dołączoną modlitwą dostałam od teściowej, od tego dnia modliłam się wraz z synem i dwa razy dziennie nacierałam winkiem chore oko. Przed zabiegiem gradówka robiła się coraz mniejsza i zniknęła – zaświadcza mieszkanka Śląska.

- Zostałem uzdrowiony za wstawiennictwem Matki Bożej Gidelskiej z choroby nogi. Wcześniej chodziłem przy pomocy kuli, odczuwałem ogromny ból. Po uzdrowieniu noga przestała mnie bolec. Dziękuje bardzo za wstawiennictwo – to świadectwo wiernego ze stycznia 2016 roku.

Wysłuchiwaniem świadectw zajmuje się obecnie ojciec Marek Kosacz, który przyznaje że ma co robi.
- Od zeszłego roku nagrywam świadectwa i zamieszczam na naszej stronie internetowej gidle.dominikanie.pl. Wiem , że co tydzień ktoś będzie. Zwykle to jedna albo dwie osoby, które przyjeżdżają, żeby złożyć świadectwo. Wysłuchałem już kilkudziesięciu świadectw, jest także sporo osób, które od nas piszą, a my wszystko gromadzimy w archiwum – tłumaczy. - Szczerze mówiąc, przez wiele lat podchodziłem do tego sceptycznie, raczej wierzyłem w uzdrowienia w Ewangelii. Teraz - kiedy widzę przed sobą ludzi, którzy byli w strasznym stanie po wypadku, doświadczeniu chorobą, są zdrowi, często w pełni sił – chwalę Pana Boga.

Tysiące pielgrzymów

Wierni co roku tłumnie zjeżdżają do Gidel, by podziękować za łaski i prosić o cud uzdrowienia. 1 maja szczelnie wypełnili plac przy kościele.

- Wierni czy jechali z różnych stron, są gidlanie, grupy z Radomska i ludzie, którzy przyjechali autokarami z Krakowa, Wrocławia, Łodzi. Jest dużo pielgrzymów rodzinnych. Cieszymy się, że w ten wolny weekend mama i tata wstają i przyjeżdżają właśnie do nas. Jest też okazja, żeby pomodlić się za rodzinę, o zdrowie – mówi ojciec Marek.
W ubiegłym roku dominikanie zarejestrowali ponad 1 700 dużych i małych grup pielgrzymów, sporo osób wędruje pieszo. Gidle są jednym z przystanków dla pielgrzymów idących z północy na Jasną Górę.

– Przychodzą, odpoczywają w cieniu, modlą się w kościele, niektóre grupy nocują. Po to tutaj jesteśmy, żeby czekać na pielgrzymów – śmieje się dominikanin. - Liczba pielgrzymów od lat utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie, ale cieszymy się, że coraz więcej wiernych korzysta z sakramentów spowiedzi i komunii świętej. Idziemy na jakość nie na ilość…

Podczas tegorocznych jubileuszowych obchodów wierni mogli liczyć także m. in. na koncert pieśni maryjnych oraz przysmaki z klasztornej kuchni.

Zobacz film z uroczystości:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ukraina w UE? - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na radomsko.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie