Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Odczyt Tomasza Nowaka w Muzeum Regionalnym w Radomsku o niemieckich zbrodniach wojennych

Jacek Drożdż
Jacek Drożdż
Polskie Towarzystwo Historyczne oddział w Radomsku oraz Muzeum Regionalne zapraszają na odczyt dr. Tomasza Nowaka pt. „Niemieckie zbrodnie wojenne we wrześniu 1939 r. w powiecie radomszczańskim"
Polskie Towarzystwo Historyczne oddział w Radomsku oraz Muzeum Regionalne zapraszają na odczyt dr. Tomasza Nowaka pt. „Niemieckie zbrodnie wojenne we wrześniu 1939 r. w powiecie radomszczańskim" Arch. NM
Na odczyt Tomasza Nowaka o niemieckich zbrodniach wojennych we wrześniu 1939 roku zaprasza Muzeum Regionalne w Radomsku

O zbrodniach wojennych w Radomsku

Polskie Towarzystwo Historyczne oddział w Radomsku oraz Muzeum Regionalne w Radomsku zapraszają w niedzielę, 24 marca, o godz. 16 do muzeum, na odczyt dr. Tomasza Nowaka pt. „Niemieckie zbrodnie wojenne we wrześniu 1939 r. w powiecie radomszczańskim".

Jak przypomina Tomasz Nowak, niemieckie wojska dopuszczały się zbrodni wojennych już w pierwszych dniach II wojny światowej. Do takich należało choćby bombardowanie obiektów cywilnych, tak jak to miało miejsce w Radomsku. Takich samych czynów, zabronionych przez prawo międzynarodowe, dopuszczały się także wojska lądowe. Dochodziło do nich na szlaku przemarszu hitlerowskich oddziałów przez południowe krańce ówczesnego powiatu radomszczańskiego.

- Nigdzie polskie wojska nie planowały stawiania oporu najeźdźcy, w żadnej z tych miejscowości wojska nie atakowała ludność cywilna, co często było podawane jako powód represji. W praktyce wyglądało to w ten sposób, że daną wieś otaczano ściśle wojskiem i zaczynano strzelać. Ludzie umierali wybiegając z domów, w ich pomieszczeniach, gdy kule dostawały się przez okna. Ginęli wszyscy, mężczyźni, kobiety – niekiedy w zaawansowanej ciąży, dzieci, starsi i młodsi. - wyjaśnia Tomasz Nowak, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego oddział w Radomsku. - Potem dochodziło do klasycznych egzekucji, wytypowane osoby skazywano na śmierć przez rozstrzelanie i od razu wykonywano wyrok. Powodem mogło być posiadanie przy sobie broni, czyli w praktyce choćby brzytwy czy scyzoryka, którego noszenie było wtedy powszechne. Do takich pacyfikacji i masowych mordów dochodziło w m.in. Cielętnikach, Piaskach, Kajetanowicach, Pławnie, Kruszynie, Babach, Jackowie, Widzowie, Folwarkach.

W województwie łódzkim dokonano co najmniej 158 egzekucji, w których zginęły 2032 osoby. 80 proc. z nich dokonał Wermacht, pozostałe SS i inne formacje. Na ziemi łódzkiej represjonowano 93 wsie, liczbę ofiar szacuje się na ok 1200 osób. W pierwszym tygodniu września, jak podają J. Bałaziński i I. Jezierski, na terenie ówczesnego powiatu zginęło blisko 400 osób, z czego 288 znanych jest z imienia i nazwiska

od 7 lat
Wideo

Dziennik Bałtycki. Pierwsza wielka wymiana książek w Chojnicach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na radomsko.naszemiasto.pl Nasze Miasto