Radni przyjęli studium, otwierając możliwość realizacji inwestycji w Radomsku

Jacek Drożdż
Studium było dwukrotnie konsultowane z mieszkańcami
Studium było dwukrotnie konsultowane z mieszkańcami fot. Jacek Drożdż
Wreszcie wiadomo, gdzie będzie można inwestować i budować. Gdzie będą tereny zielone, a gdzie objęte ochroną konserwatorską.

Radni miejscy przyjęli w środę dokument, opisujący przyszłość miasta. Chodzi o studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta.

Niewiele jednak brakło, by uchwałę o studium zdjęto z porządku obrad rady. - Opracowanie ekofizjograficzne, potrzebne do opracowania studium, jest nieważne. I w tym przypadku wojewoda może naszą uchwałę o przyjęciu studium uchylić - zaskoczył pozostałych radnych Sławomir Bąbol z opozycyjnego Razem dla Radomska.

Dlaczego studium jest dla miasta takie ważne? Dla przykładu - od dawna mówi się o budowie nowego hipermarketu. Radomszczanie również chcieliby wiedzieć, czy jest szansa na powstanie takiego sklepu. Do tej pory taka inwestycja była jednak niemożliwa, ponieważ w obowiązującym studium z 2001 r. nie wskazano miejsc na hipermarkety. W nowo przyjętym studium takie lokalizacje są już uwzględnione.

- Takie miejsca są wyznaczone przy ul. Brzeźnickiej i Piłsudskiego, na terenach Metalurgii i na miejskich terenach przyAlejach Jana Pawła II, gdzie kiedyś było boisko piłkarskie - wylicza Marcin Rumin-Pluciński, naczelnik wydziału architektury w magistracie. - Nie ulega wątpliwości, że to jest najważniejszy dokument, jaki będą przyjmować radni w tej kadencji.

W Radomsku odbyły się dwie publiczne debaty w tej sprawie. - Za pierwszym razem mieszkańcy osiedla Folwarki mieli uwagi do planowanego przebiegu miejskiej obwodnicy. Zgłoszono ponad 140 uwag - mówi Rumin-Pluciński. - Udało nam się wypracować taką koncepcję przebiegu ulicy, z której mieszkańcy byliby zadowoleni. Podczas drugiej debaty jednak również pojawiły się uwagi.

Przyjęcie dokumentu przez radnych nie przyszło łatwo. - Do przygotowania studium wykorzystuje się opracowanie ekofizjograficzne. Nasze pochodzi z 1984 roku. Podam przykład Tomaszowa, który również przygotował studium dla miasta, a wojewoda uchwałę radnych uchylił, bo mieli nieważne takie opracowanie, nawet nowsze od naszego, bo z 1995 roku - mówi Sławomir Bąbol. - Tomaszów oddał sprawę do sądu administracyjnego. Przegrał… Naraził się na koszty. Nie chciałbym, żeby podobny los spotkał Radomsko. Dodam jeszcze, że studium dla naszego miasta opracowuje ta sama firma, która pracowała dla Tomaszowa.

Marcin Rumin-Pluciński kręci głową. - Z tego co wiem, nie był to jedyny powód uchylenia uchwały Tomaszowa. Fakt, że nasze opracowanie pochodzi z 1984 roku nie dyskwalifikuje całego studium. Opracowanie ekofizjograficzne dotyczy środowiska, gleby, powietrza, wody… To rzeczy, które się nie zmieniają - wyjaśnia. - Przy sporządzaniu studium specjaliści uwzględnili wszystkie obowiązujące przepisy. Poza tym studium dla nas robi inna firma niż ta, która pracowała dla Tomaszowa.

Na ewentualne starcie z wojewodą zdecydowało się 11 radnych. Sześciu zagłosowało przeciw przyjęciu studium.

6 grudnia będzie dodatkową niedzielą handlową

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.